Przejdź do głównej zawartości

Cudze Światy - Artykuł


Odkąd pamiętam chciałam dopasować się do tego świata.

Chciałam być dobra, profesjonalna, kompetentna, dopasować się do oczekiwań pracodawców czy do wzorców idealnych pracowników lansowanych w specjalistycznej prasie. Chciałam być taką żoną jaką chciała we mnie widzieć teściowa i mąż, czy idealną córką.

Chciałam się dopasować do wzorców i oczekiwań stworzonych przez innych ludzi, bo myślałam, że tak trzeba, że dostanę wtedy to czego szukałam, że tak musi być.


Żyłam w  światach stworzonych przez innych ludzi, żyłam ich wyobrażeniami o życiu, ludziach, powinnościach każdego człowieka. Żyłam cudzym życiem.

Żyłam wtedy w iluzji.

Każdy z nas ma swój unikalny i niepowtarzalny świat. Różniący się się od świata naszych najbliższych, rodziców, innych ludzi. To, co jest do przyjęcia w ich świecie, w naszym może być niedopuszczalne. Pomimo tego, że wszyscy żyjemy na tej samej planecie, pod tym samym niebiem i to samo Słońce nas ogrzewa, to jednak każdy z nas jest osobnym światem ze swoimi własnymi prawami, pragnieniami i marzeniami. Nigdy też świat jednej osoby nie zleje się w jedno ze światem drugiego człowieka. Mogą się one wzajemnie przenikać, być ze sobą harmonijne, ale nigdy nie staną się jednością.

Nigdy też nie będziemy wstanie przejąć świata drugiego człowieka. Będziemy wtedy żyli w zakłamaniu, cudzym życiem zamiast swoim. Będziemy nieszczęśliwi.

Mamy prawo żyć swoim własnym światem, swoim własnym życiem. Mamy prawo do tego, by centrum naszego życia stanowił nasz świat, by żyć zgodnie z naszymi unikalnymi wartościami, zgodnie z tym, co nas pociąga, porusza i sprawia, że wzrastamy.

I to nie jest egoizm. Egoizmem jest przekonywanie innych, by żyli zgodnie z cudzymi oczekiwaniami, by porzucili swój świat na rzecz świata innych ludzi.

Każdy z nas ma coś cennego do zaoferowania. Jest tym nasza indywidualność, nasza unikalność. Wybierając życie w zgodzie ze sobą, ze swoimi wartościami i marzeniami, dajemy innym najcenniejszy dar - autentyczność.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Quillingowe kolczyki - poradnik / Quilling Earings

Zdarza mi się odpowiadać na pytania dot. kolczyków wykonanych techniką paper filigree.
Dlatego przedstawiam dziś krótki poradnik dot. właśnie kolczyków.

1. Najlepsze paski do wykonania kolczyków, to paski o szerokości 4-5 mm i gramaturze 130-160 g. Z węższych pasków kolczyki są zbyt cienkie i mogą się zdeformować, a z cieńszego papieru nie będą trzymać kształtu przy lakierowaniu.

2. Wszystkie elementy sklejamy ze sobą. Przydaje się wtedy podkładka korkowa i szpilki do utrzymania w ryzach wszystkich elementów :) 

Osikowe paski / Jewelry

Odkryłam niedawno osikowe paski - paski wykonane z cieniutkich wiórek z drewna osikowego.
Można się w nie zaopatrzyć tutaj: Osikowa Dolina
To ciekawy materiał. Bardziej wymagający niż papier. Suche paski potrafią się złamać i urwać. Natomiast delikatnie nawilżone nie zawsze trzymają kształt jaki chcielibyśmy im nadać.
Z pewnością nadają się na biżuterię :) oraz projekty 3D.

A oto moje propozycje naszyjników:







Jak widzicie powyżej, przy odrobinie cierpliwości oraz pewnej dozie prób i błędów, da się z nich zrobić prawie wszystko, co znamy z quillingu. :)

Teraz kilka przydatnych wskazówek.
Paski osikowe można zwijać "na sucho" oraz "na mokro" - lekko zwilżone (w całości lub tylko początek). Lekko zwilżone paski łatwiej się nawija, są bardziej elastyczne, ale częściej wtedy zostanie większy otwór w środku elementu. Zwilżone paski można nawijać na grzebień.Suche paski mogą się pokruszyć i złamać w trakcie nawijania, ale za to da się uzyskać elementy zbliżone do tych quillingowy…

Historia quillingu cz. 1/ History of quilling

Ostatnio dużo czasu spędziłam szukając informacji na temat historii quillingu.
Niestety w polskim Internecie praktycznie nic nie ma, poza krótkimi notatkami przetłumaczonymi  z anglojęzycznych stron poświęconych quillingowi.
Udało mi się dotrzeć do wielu ciekawych artykułów, głównie ze stron domów aukcyjnych lub magazynów poświęconych antykom. A dziś trafiłam na wspaniały artykuł zamieszony w watykańskim magazynie "Inside the Vatican" który dodaje do znanej już historii wiele nowych i ciekawych szczegółów.
Moje poszukiwania zaowocowały 4 stronicami tekstu, a i tak prawdopodobnie to nie będzie jeszcze wszystko :) Dlatego postanowiłam napisać kilka krótkich notatek i podzielić się z wami tym, co udało mi się znaleźć. Dziś zacznę od 3 mitów na temat quillingu.



Mit pierwszy: Na niektórych stronach można znaleźć informację, że historia quillingu sięga Chin i czasów wynalezienia papieru lub że można poszukiwać jejpoczątków w starożytnym Egipcie.
Ja zgadzam się natomiast z historykami, …